Ta strona wykorzystuje pliki cookie do analizowania ruchu i mierzenia skuteczności reklam.
Dowiedz się więcej ZGODA

Jak porucznik Józef de Wallen pozwał Grzegorza Dziedzica i innych flisaków

Dodano: 13 marca 2019; Ciekawostki z życia mieszczan i mieszczek Nowej Jerozolimy w XVII i XVIII wieku spisane na podstawie księgi sądów dworskich miasta Nowa Jerozolima datowanej na lata 1680-1756.

O tym jak porucznik Józef de Wallen pozwał Grzegorza Dziedzica i innych flisaków o stratę poniesioną podczas spływu drewna…

Mieszkańcy XVII i XVIII-wiecznej Nowej Jerozolimy swój status i bogactwo zawdzięczali bliskości Wisły. Począwszy od 1670 roku w mieście funkcjonowała komora solna. Zaś z XIII wieku (dokument biskupa poznańskiego Bogufała II, datowany na 1252 rok) pochodzą pierwsze wzmianki o istnieniu przewozu przez Wisłę oraz zapewne przystani flisackiej. Dla wspomnianych flisaków po ciężkiej pracy podczas organizacji spływu przeznaczone były specjalne karczmy, gdzie prócz jedzenia można było uzyskać również, za odpowiednią opłatą nocleg. Natomiast pierwsze wzmianki o osobie zajmującej się zawodowo prowadzeniem tego typu instytucji – Stanisławie Karczmarzu pochodzą z 1668 roku.

Pamiętać należy, iż Wisła pełniła w epoce nowożytnej funkcję bardzo ważnej arterii komunikacyjnej. Za pośrednictwem rzeki odbywał się bowiem na trasie Północ-Południe spław najcenniejszych towarów eksportowych pochodzących z folwarków szlacheckich (zboże, drewno, dziegieć).

Interesująca nas sprawa o której szczegółach można się dowiedzieć dzięki lekturze treści wyroku sądu dworskiego Nowej Jerozolimy z 27 lutego 1741 roku dotyczyła właśnie spływu wspomnianego drewna. Rola sędziego przypadła tym razem ówczesnemu księdzu prepozytowi Filipowi  Czechowskiemu (?). Pozwani natomiast zostali prócz pomienionego Grzegorza Dziedzica, również Kazimierz Wolański i Maciej Błażejewski.

Oskarżonym powierzono transport drewna należącego do Józefa de Wallen w uzgodnione wcześniej miejsce. Podczas „spuszczania drewna” doszło jednak do sprzeczki pomiędzy sternikiem - Grzegorzem Dziedzicem a jego współpracownikami. W toku śledztwa okazało się, iż najbardziej winien był wspomniany sternik, który mimo perswazji swoich kolegów odmówił zatrzymania łodzi (tratwy?) w miejscu przeznaczenia.

Szkody porucznika de Wallen zostały wycenione na 64 zł i 20 gr. Ostatecznie ksiądz prepozyt Czechowski nakazał Dziedzicowi pokrycie straty poniesionej przez porucznika de Wallen w wysokości 2/3. Pozostałe 1/3 wspomnianej sumy (64 zł i 20 gr) uiścić mieli Wolański i Błażejewski.

O ile wina Dziedzica nie podlegała dyskusji. O tyle sędzia wyznaczając karę dla jego współpracowników swoją decyzję argumentował faktem, iż Wolańskiemu i Błażejewskiemu mimo deklarowanych prób nie udało się powstrzymać Dziedzica od realizacji powziętego zamiaru. Wspomniani dwaj flisacy mieli ponadto bezpodstawnie upominać się u de Wallena rzekomo przynależnej im nagrody.

Podsumowując należy zauważyć niniejszy wyrok stanowi potwierdzenie tezy, iż wielu mieszkańców Nowej Jerozolimy korzystało z możliwości transportowych jakie dawała rzeka. Fakt bliskości Wisły miał szczególne znaczenie zapewne przede wszystkim w pierwszej fazie powstawania miasta. Należy bowiem pamiętać, iż Nowa Jerozolima prawa miejskie otrzymała dopiero 26 lutego 1670 roku. Wcześniej w tym samym miejscu istniała średniowieczna osada targowa. Stąd z pewnością w latach siedemdziesiątych XVII wieku w związku z ożywionym ruchem budowalnym istniała potrzeba szybkich dostaw budulca. Drewno zaś również i w XVII i XVIII wieku stanowiło podstawowy materiał stosowany do wznoszenia nie tylko domów prywatnych lecz również kramic czy kościołów.

Podstawę źródłową podczas pisania niniejszego dodatku historycznego wraz ze wstępem  stanowiła publikacja źródłowa pt. „Księga sądów dworskich miasta Nowej Jerozolimy” przekł. M. Borkowska OSB (Góra Kalwaria 2015) wydana z inicjatywy i przy wydatnym wsparciu Bożeny i Wojciecha Prus-Wiśniowskiego.

Jan Rokita – Przewodniczący Rady Miejskiej Góry Kalwarii

 


Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (0)

Na razie nie ma żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!