Ta strona wykorzystuje pliki cookie do analizowania ruchu i mierzenia skuteczności reklam.
Dowiedz się więcej ZGODA

Mieszkanka ul. Batorego: czuję się zakładnikiem we własnym domu

Dodano: 11 marca 2019; Po przeprowadzonym w ubiegłym roku remoncie ulicy Stefana Batorego, wody opadowe zalewają dom i podwórko pani Katarzyny Lewińskiej.

Po ostatnich deszczach mieszkanka ul. Batorego musi zmagać się z prawdziwą powodzią na swojej nieruchomości. Winy takiego stanu rzeczy upatruje w remoncie ulicy. Jak tłumaczy w rozmowie z reporterem GoraKalwaria.net, wcześniej nie było takich problemów.



Zdaniem mieszkanki ulicę zmodernizowano w zły sposób. – Cała woda z ulic Kościuszki i Batorego wlewa się do mnie na podwórko, ponieważ moja działka jest usytuowana trochę poniżej poziomu ulicy – skarży się pani Katarzyna.



Kobieta narzeka, że po każdym deszczu na podwórku ma wodę do kolan. Co gorsza, deszczówka wlewa się też pod fundamenty jej domu. – Dwa razy nie mogłam wyjść do pracy. Mój syn, idąc do szkoły musiał skakać przez ogrodzenie – mówi zdenerwowana mieszkanka. – To jest katastrofa, czuję się zakładnikiem we własnym domu – dodaje.

Pani Katarzyna nie ukrywa, że jest zdesperowana, i rozważa nawet, czy na własny koszt nie podnieść poziomu działki. – Ale jeśli to zrobię, to woda zaleje cech i przedszkole – przestrzega.

W kalwaryjskim magistracie usłyszeliśmy, że urzędnicy znają problem. Krzysztof Zalewski, podinpektor ds. remontów i utrzymania dróg w referacie gospodarki komunalnej, poinformował nas, że ulica Batorego jest na gwarancji, i trwają rozmowy z wykonawcą, aby doprowadził ją do właściwego stanu. Jak tłumaczy, możliwe jest podwyższenie krawężników lub wysypanie pobocza ze spadkiem, tak aby woda płynęła w ulicy Mickiewicza.

- Myślę, że w ciągu dwóch tygodni wykonawca powinien przystąpić do działania – zapewnia Krzysztof Zalewski.

Mateusz Adamski


Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (9)

Zbyszek mowil

Data: 11 marca 2019, 15:40 Pan Zbyszek mówił że tak będzie. Jak pan Zbyszek mówi to trzeba Go słuchać. My to wiemy a inni się dowiedzieli. Niech pan Zbyszek powie co teraz zrobić należy.

Kasia

Data: 11 marca 2019, 17:12 Pani Kasia przywiezie kamaza ziemi wyrówna do poziomu sąsiadów i problem będzie miał cech i przedszkole

krótko i na temat

Data: 11 marca 2019, 20:12 Proszę powiadomić Nadzór Budowlany inaczej nic z tego nie będzie !

Ferdynand kiepski

Data: 11 marca 2019, 21:44 Ha ha remont w typowej stylówie Góry Kalwarii. Zawsze coś spi..... olą. Ta Pani od drog powinna wraz z dawnym burmistrzem isc na inny etat. Ona lubi po taniosci albo \" brak środków bo brak środków i nie mamy srodkow\". Weźcie się za te ulice i budowę dróg bo was błoto w tej zacofanej gminie pochłonie!!!

Teee

Data: 11 marca 2019, 23:56 Teee Zbyszki to mają łeb, mówił jedź na grzyby... Odpocznij....

polacco

Data: 12 marca 2019, 21:24 Każdy remont drogi w GK kończy się problem wody zalewającej posesje lub ulice-m.in. Kalwaryjska, rejon cmentarza.

mieszkaniec

Data: 13 marca 2019, 07:00 Co ma gwarancja do źle zaplanowanej inwestycji? !)upy dali projektanci. Gdzie kanalizacja burzowa na tak mocno zurbanizowanym terenie. Co się nie zrobi woda gdzieś popłynie. Najwyżej do drugiego sąsiada. Lipa jak wiele w tym mieście.

Mieszkaniec

Data: 13 marca 2019, 18:30 Najpierw się robi odwodnienie jakieś studzienki deszczowe a nie podnosi się drogę od 20-30 cm, zebrali ziemię z pobocza przed posesjami i całą wodę mają mieszkańcy przed ogrodzeniem albo u Pani z Batorego bo tam najniżej. Robi się breja bo w końcu ziemia kiedyś wchłonie wodę na tym polega odwodnienie dróg. Piszą, że podniosą krawężniki i pójdzie w stronę Mickiewicza no paranoja... niech się następni martwią no gratulacje

m

Data: 13 marca 2019, 20:09 I bardzo dobrze, niech zalewa częściej